Radisson Szklarska Poręba to dziwne miejsce. Było takim, zanim jeszcze do końca powstał jego budynek, a to za sprawą developera, który reklamował ten obiekt sloganem „Jedyne condo pod marką Radisson w Polsce”, jednocześnie używając tego samego hasła w stosunku do drugiego rozwijanego przez siebie hotelu marki Radisson, w Kołobrzegu.
Tag: opinions

Recenzja: ALL – Mercure Warszawa Ursus Station, Warszawa
Rozglądając się za nowymi, ciekawymi hotelami, które warto zobaczyć, w oko wpadła nam oferta Mercure Warszawa Ursus Station. Hotel już na etapie planowania przeszedł upgrd, gdyż w założeniu miał być Ibis Stylesem Warszawa Ursus Station.

Szybka Recenzja: Radisson Rewards – Radisson Blu Edwardian, Heathrow, London, Londyn
Kiedy LOT ogłosił uruchomienie rejsów z Warszawy na drugie londyńskie lotnisko London City Airport (LCY), było pewne, że polecimy tam prędzej niż później. Ze względu na konieczność porannego powrotu do Warszawy kolejnego dnia, musimy wracać z głównego londyńskiego lotniska Heathrow (LHR), a co za tym idzie, szukamy noclegu właśnie w jego okolicach.

Recenzja: Radisson Rewards – Radisson Blu Hotel, Yerevan, Erywań
Z wizytą w stolicy Armenii wstrzymywaliśmy się od lat. Mieliśmy niezliczoną liczbę szans, żeby się do Erywania wybrać, sprzyjało nam niemal wszystko. Tym, co powstrzymywało nas przed kupnem biletu był fakt, że po licznych opisach znajomych i lokalesów, nabraliśmy przekonanie, że krótka wizyta zakończy się chęcią na więcej i tęsknotą za tym miejscem, zanim jeszcze zdążymy dotrzeć na samolot powrotny do domu.

Szybka Recenzja: Hilton Honors – Tru by Hilton Las Vegas Airport, Las Vegas
Tru by Hilton to, w założeniu sieci Hilton, prosta, ale przełomowa i oferująca dużo wartości marka dla podróżnych, którzy “czerpią radość z życia”. Początkowe prezentacje sieci-matki na temat Tru nie wzbudziły w nas entuzjazmu, jednak hotel tej marki pojawił się na naszym radarze w związku z jedną z podróży po zachodnich Stanach Zjednoczonych.

Recenzja: Hilton Honors – Hilton Garden Inn Hanoi, Hanoi
Historia tej podróży potoczyła się jak duża część wszystkich naszych wyjazdów. Fakt, że nie udało nam się do tej pory odwiedzić Hanoi, uwierał nas jak przysłowiowy kamień w bucie. Tym razem los zmotywował nas, aby wizyty w stolicy Wietnamu nie odpuścić. Bazujący na wyborze najlepszych i najważniejszych punktów z poprzednich planów kilku dni w stolicy Wietnamu, obecny rozkład napuchł do niebotycznych rozmiarów. Szukaliśmy prostego, wygodnego hotelu, który zapewni nam komfort wypoczynku po dniach pełnych wrażeń.

Recenzja: Hilton Honors – Hilton Astana, Nur Sułtan
Kazachstan był na naszej liście destynacji do odwiedzenia w rychłej przyszłości, więc gdy trafiła się okazja międzylądowania w tym kraju bardzo chcieliśmy upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Udało się dobrać takie loty na trasie z Kijowa do Bangkoku, abyśmy mogli spędzić cały dzień w stolicy Kazachstanu. Planując jeden dzień w Astanie rozważaliśmy rezerwację pokoju w hotelu, aby odświeżyć się między lotami, oraz zrelaksować po zwiedzaniu. Poszukując opcji hotelowych trafiliśmy na Hilton Astana, który, jak się okazało, oferował usługę pobytu dziennego (day-use). Idealne rozwiązanie dla nas!

Recenzja: Hilton Honors – Chateau on the Park – Christchurch, a DoubleTree by Hilton, Christchurch
Za każdym razem, kiedy planujemy wyprawę, nadchodzi taki moment, kiedy musimy zmierzyć się z odwiecznym dylematem – tak wiele jest do zobaczenia, a tak mało czasu. Kwestia ta staje się tym bardziej paląca, im dalszy i bardziej skomplikowany jest nasz wyjazd. Nie inaczej było w przypadku naszej podróży na Antypody. Skoro dotarliśmy już do Nowej Zelandii, to odwiedzenie obu głównych wysp wchodzących w skład tego państwa jest oczywistością. Decyzja co do tego, gdzie się zatrzymamy na Wyspie Południowej była dość prosta – Chateau on the Park – Christchurch, hotel działający pod marką DoubleTree by Hilton przypadł nam do gustu „od pierwszego wejrzenia”.

Recenzja: Marriott Bonvoy – Warsaw Marriott Hotel, Warszawa
Warszawski flagowy obiekt sieciowego giganta powstawał długo, choć na początku jego przeznaczenie miało być zupełnie inne. Kiedy jednak w okolicach 1989 roku do projektu dołączył hotelowy potentat, prace ruszyły z kopyta i w samym centrum stolicy powstał, będący wtedy synonimem luksusu, pięćsetny obiekt Marriotta.
Nam z programem lojalnościowym Bonvoy i jego poprzednikiem nie było nigdy po drodze. Kiedy jednak dostaliśmy wiadomość o ofercie specjalnej Warsaw Marriott Hotel postanowiliśmy z niej skorzystać.

Pierwsze wrażenie: Cukrownia Żnin, Żnin
Cukrowni Żnin przyglądaliśmy się od dłuższego czasu. Idea przywrócenia dawnej fabryki produkującej cukier do życia w roli hotelu z całą otaczającą go infrastrukturą wydała nam się na tyle ciekawa i interesująca, że postanowiliśmy obserwować jak pomysł ten wdrażany będzie w życie. Kiedy Grupa Arche ogłosiła swoje oferty wakacyjne, od razu dokonaliśmy rezerwacji na przedłużony weekend.